niedziela, 27 lipca 2014

CO NOWEGO U MNIE - ZAPOWIEDZI NOWYCH WPISÓW






Post typu " Co nowego u mnie"  jest pierwszym z tego rodzaju postów na moim blogu. Dzięki niemu będziecie mogły zobaczyć co aktualnie testuje i jakie recenzje pojawią się niebawem. Ponieważ mój blog miał ostatnio dość długie wakacje, nazbierało się sporo kosmetyków, które wypadałoby przetestować i ocenić. Większość z nich zostało zakupione w UK, ale z łatwością dostaniecie je na eBayu lub w sklepach stacjonarnych TBS. 

Na pierwszy ogień na pewno pójdą masełka z The Body Shop'a, ponieważ z ich testowaniem jestem już przy samym końcu. Wrażenia bardzo pozytywne, ale o tym za parę dni. Dowiecie się, które z nich najbardziej przypadło mi do gustu. 

A oto produkty, które niebawem ukażą się na blogu:

Masło Mango 

DSC01336


Masło Orzech Brazylijski
DSC01315


Honeymania Cream Body Scrub
SPA Fit Smoothing & Refining Body Scrub
SPA Fit Toning Massage Oil
DSC01314


Mango Lip Gloss i Camomile Gentle Eye Make Up Remover

Nurture Replenish Facial Wash
Wszystkie z tych kosmetyków są dla mnie w pewnym sensie czymś nowym. Wszystkie pachną tak ślicznie a ich recenzje są tak zachęcające, że nie sposób jest się, im oprzeć. Jak sprawdzą się u mnie i jak polubi je moje ciało o tym dowiecie się w kolejnych postach.

Czy testowałyście już kiedyś któryś z tych kosmetyków? 
Jeśli tak, koniecznie dajcie znać w komentarzu !

środa, 16 lipca 2014

SYOSS MIXING COLORS 1-18 INTENSYWNA BRĄZOWA CZERŃ

Nazwa: Syoss Mixing Colours
Nr farby: 1-18 Intensywna Brązowa Czerń
Opis producentaKrem trwale koloryzujący z mieszanką intensywnych pigmentów koloru głęboko wnika we włosy i barwi je dając długotrwały, lśniący, intensywny kolor oraz profesjonalne pokrycie siwych włosów. Syoss Mixing Colors jest profesjonalną farbą do włosów, na którą składają się 2 zharmonizowane odcienie: Głęboki Odcień Bazowy i Intensywny Modny Ton. Oba odcienie łączy się ze sobą, bezpośrednio przed koloryzacją, którą dzięki prostemu sposobowi użycia, można z powodzeniem stosować w warunkach domowych, będąc pewnym fantastycznego rezultatu. 


Od dłuższego czasu nosiłam się z zamiarem zmiany koloru włosów. Znudził mi się mój dotychczasowy kolor i postanowiłam postawić na ciemniejsze tony, zwłaszcza że moje włosy rosną w bardzo szybkim tempie a przy jaśniejszych kolorach odrosty widoczne są już po 2 tygodniach. Jak zwykle wybrałam  się do Rossmanna i po długich namysłach, czytaniu, dopasowywaniu i ocenianiu wybór padł na farbę Syoss. Głównymi czynnikami, który o tym zdecydował był kolor, który od razu wpadł mi w oko i promocyjna cena. Moje włosy są dość długie i grube, a to wiąże się zazwyczaj z zakupem podwójnej ilości farby. W normalnej sytuacji musiałabym wydać na tą farbę z 50 zł a aktualnie można ją kupić ( w Rossmannie) w cenie 24,49 zł za dwa pudełka. 

Kolor, który zrobił na mnie największe wrażenie, to Intensywna Brązowa Czerń o numerze 1-18
DSC01225

W skład pudełka wchodzi : 


DSC01218
Tuba z głębokim odcieniem bazowym - 30 ml;


DSC01219
Tuba z aktywatorem energii koloru - 30 ml;


DSC01221
Buteleczka aplikacyjna z mleczkiem rozwijającym - 60 ml;


DSC01224
Saszetka z odżywką zamykającą kolor z Pro-Cellium Keratin

Poza przedstawionymi powyżej produktami w pudełku znajduje się również para foliowych rękawiczek i instrukcja użycia.  

Farbę nakładałam na suche nieumyte włosy i według instrukcji trzymam ok 30 min. Konsystencja tego preparatu mile mnie zaskoczyła i jak się później okazało wystarczyło tylko jedno pudełeczko do pokrycia moich gęstych i długich włosów. Zapach preparatu nie budził we mnie niechęci, można powiedzieć, że był całkiem znośny, ale też nie pachniał nie wiadomo jak ładnie. Jeżeli chodzi o podrażnienia, zaczerwienienia, czy pieczenia skóry, to nic takiego nie zauważyłam i nie odczułam. Kondycja włosów po farbowaniu była na poziomie dobrym. Jedynie moje końcówki uległy lekkiemu przesuszeniu, ale dzieje się tak za każdym razem, kiedy farbuje włosy. Prawdziwym zaskoczeniem było odwzorowanie koloru prawie, że identyczne z tym, które przedstawił producent na pudełku. Zresztą oceńcie sami:

DSC01238

Podsumowując farbę oceniam na 10/10. Sprostała moim oczekiwaniom a jej dodatkowym atutem jest jej wydajność i dokładne pokrycie włosów. Zachęcam do wypróbowania !

sobota, 5 lipca 2014

PRZEPIS: TONIK RUMIANKOWY DO KAŻDEGO RODZAJU CERY


W dzisiejszym poście będzie mowa o przepisie na delikatny bezalkoholowy tonik do codziennej pielęgnacji twarzy i szyi. Preparat składać się będzie z mojego ulubionego hydrolatu rumiankowego, D-pantenolu i kwasu hialuronowego. Jego wykonanie sprowadzać się będzie do wymieszania wszystkich składników w szklanej ciemnej buteleczce. Jest to jeden z najłatwiejszych toników i na pewno osoby, które dopiero zaczynają tworzyć "domowe kosmetyki" poradzą sobie z wykonaniem bez problemu. 
Jeżeli chodzi o właściwości preparatu, to doskonale sprawdzać się będzie on przy cerze suchej, normalnej, jak i tłustej. Działać będzie odświeżająco, oczyszczająco, kojąco i zmiękczająco naskórek. Dodatkowo nawilży i przywróci ładny koloryt skórze. Osobiście polecam go tym, którzy borykają się z problemami skórnymi, ponieważ rumianek zawarty w preparacie działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie
Więcej na temat składników zawartych w toniku przeczytacie poniżej. Zaczynamy!!!!

Untitled-2


JAK TO ZROBIC


Untitled-3


1. Przygotowujemy ciemną, szklaną, zdezynfekowaną buteleczkę z atomizerem

2. Następnie wlewamy do niej 42 g hydrolatu rumiankowego......

3. 5 g kwasu hialuronowego ......

4. 2,5 g D-pantenolu. Buteleczkę zakręcamy i  potrząsamy tak aby wszystkie składniki mogły się połączyć. Opcjonalnie można dodać 0,5 g wybranego konserwantu.

GOTOWE !!!


22

Hydrolat rumiankowy -  otrzymywany jest z kwiatów rumianku rzymskiego. Ceniony jest przez silne właściwości łagodzące i przeciwzapalne.  Jest to jeden z najlepszych wielofunkcyjnych hydrolatów. Polecany jest do cery suchej, tłustej, naczyniowej, wrażliwej, zaczerwienionej, trądzikowej i zniszczonej. Może być stosowany do codziennego nawilżania skóry. Doskonale łagodzi zaczerwienienia i stany zapalne. Działa odświeżająco, kojąco i zmiękcza naskórek. 

Kwas hialuronowy - wiąże i zatrzymuje wodą w skórze. Wykazuje silne właściwości łagodzące i nawilżające.  Pod wpływem czasu i niekorzystnych warunków (promienie UV) ilość kwasu hialuronowego w skórze maleje. Wraz ze zmniejszeniem się ilości HA włókna kolagenowe dezorganizują się i prowadzą do zmian starczych. Ważne jest wówczas stosowanie i dostarczenie skórze produktów z kwasem hialuronowym, aby zminimalizować zmiany. KW podnosi poziom nawilżania skóry, działa odmładzająco, uelastycznia i zmniejsza szorstkość skóry. Nie podrażnia i nie uczula. Jest substancją biozgodną. 


D - pantenol - inaczej zwany prowitaminą B5. Łatwo wnika w głąb skóry, włosów i paznokcia. Poprawia nawilżanie skóry i ma działanie przeciwzapalne, łagodzące i gojące, poprzez stymulacje podziału komórek. Poprawia barierę lipidową naskórka. Doskonale sprawdza się przy pielęgnacji włosów i paznokci. 


Mam nadzieję, że i wam przypadnie ten tonik do gustu. Zachęcam również do wypróbowania przepisu na tonik jabłkowy (do cery suchej) i tonik z kwasem migdałowym (cera tłusta).  



ROZDANIE

Przygotowałam dla was małą niespodziankę. Mam do rozdania przygotowany przeze mnie tonik rumiankowy.  Wystarczy w komentarzu podać e-maila i chęć wzięcia udziału w rozdaniu. Losowo wybiorę jedną osobę i wyniki podam 20 lipca 2014. Powodzenia! 

środa, 25 czerwca 2014

KREM Z MOCZNIKIEM 15% I KWASEM MLEKOWYM 5% Z ZSK

Od czasu do czasu lubię testować przepisy innych użytkowników. Są w pewnym sensie inspiracją dla mnie do tworzenia nowych mazideł. Bardzo często zdarza mi się zaglądać do sklepu zrobsobiekrem.pl, gdzie można znaleźć  całą masę przepisów lub odpowiednio sformułowane gotowe zestawy. Tam też wyszukałam i przetestowałam przepis, którym chciałabym się dzisiaj z wami podzielić i przedstawić zalety działania takiego specyfiku. 
Jak wynika z tytułu przepis dotyczy kremu z mocznikiem i kwasem mlekowym. Polecany jest on do skóry suchej z tendencją do łuszczenia się i rogowacenia. Bardzo fajnie sprawdza się przy suchych dłoniach, stopach (zwłaszcza zrogowaciałych piętach) lub łokciach. Działa intensywnie nawilżająco i zmiękczająco. Mocznik zawarty w przepisie w stężeniu 15- to procentowym działa złuszczająco i zwiększa przepuszczalność warstwy rogowej. 
DSC01076
Untitled-1

Do czystej zdezynfekowanej zlewki A (mniejszej) wsypujemy i umieszczamy 1,5 g MGS, 2 g alkoholu cetylowego, 2,5 g oleju kokosowego, 4,5 g lanoliny i 7 g masła shea. Do zlewki B (większej) wlewamy 20 g hydrolatu szałwiowego, 7,5 g mocznika, 2,5 g kwasu mlekowego i tyle samo gliceryny.

Następnie obie zlewki wkładamy do łaźni wodnej i delikatnie podgrzewamy tak, aby wszystkie składniki mogły się rozpuścić i połączyć.

W momencie, kiedy faza olejowa jest już całkiem rozpuszczona wlewamy ją bezpośrednio do fazy wodnej i intensywnie mieszamy aż do momentu schłodzenia i zgęstnienia mieszanki. Następnie dodajemy konserwant i ulubiony zapach.

Gotowy i schłodzony krem, przekładamy do pojemnika i przechowujemy w lodówce.

Untitled-2

Na zrobienie kremu zdecydowałam się, ponieważ miałam do tej pory problem z suchymi piętami i dłońmi. Potrzebowałam "mega" nawilżania i odnowy skóry. Czegoś co pozwoli mi zadbać o zrogowaciałą i szorstką skórę.  Krem z mocznikiem i jego 15 % ilość w kosmetyku zachęciła mnie do wypróbowania właśnie tego specyfiku. Wybór był trafny i mile mnie zaskoczył. Skóra w miejscach, gdzie była szara i sucha nabrała kolorytu i sprężystości. Dłonie wyglądają teraz znacznie młodziej i są dobrze nawilżone. Skórki wokół paznokci przybrały dawną postać. 
Krem stosuje dwa razy na dzień. Jego konsystencja jest dosyć gęsta, ale aplikacja nie stanowi problemu. Po nałożeniu preparatu czuć jest dużą ulgę, skóra przestaje być ściągnięta i szorstka. Już przy pierwszym kontakcie z tym kremem można odczuć głębokie nawilżanie.  Dzięki mocznikowi i jego właściwością higroskopijnym woda wiązana jest w naskórku i nie ulega parowaniu. 
Według sklepu ZSK do kremu można dodać łyżkę skrobi ziemniaczanej, jeżeli jest on zbyt tłusty. Jak dla mnie krem może obyć się bez tego. Doskonale się wchłania i tylko przez chwile czuć na dłoniach i stopach lekko tłusty film. 
Z pewnością krem na dzień dzisiejszy jest moim nr 1 w walce z suchą i zrogowaciałą skórą.  Polecam!!!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...